

Zapraszamy do wspólnej modlitwy podczas drogi krzyżowej, która w naszej parafii jest w każdy piątek Wielkiego Postu po wieczornej Mszy Świętej.

Człowiek żąda znaków, cudów, dowodów, a nie zauważa Boga działającego tuż obok, w codzienności.

środa I tygodnia Wielkiego Postu

poniedziałek I tygodnia Wielkiego Postu

I Niedziela Wielkiego Postu

„Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem”.

sobota po popielcu

Ten fragment Ewangelii według św. Mateusza (Mt 9, 14-15) porusza temat postu, ale w szerszym kontekście ukazuje głęboką prawdę o obecności Jezusa i sensie Jego misji.

Krzyż jako codzienna rzeczywistość ucznia ChrystusaJezus nie mówi, że mamy wziąć krzyż raz, ale że mamy brać go co dnia. To nie jest jednorazowy akt heroizmu, ale codzienna decyzja – wyrzeczenie się siebie, własnych pragnień, wygód i ambicji, aby iść za Nim. To wezwanie do cierpliwości i wierności w drobnych sprawach, a nie tylko w wielkich momentach próby. Paradoks życia i stratyJezus odwraca nasze ludzkie myślenie – to, co wydaje się stratą, jest w rzeczywistości zyskiem. „Kto chce zachować…

Prawdziwa pobożność jest ukryta w sercuŚroda Popielcowa przypomina nam, że nawrócenie zaczyna się od wewnętrznej przemiany, a nie od zewnętrznych gestów. Jezus przestrzega przed robieniem dobrych uczynków na pokaz – jałmużna, modlitwa i post są dla Boga, a nie dla ludzkiego uznania. To nie popiół na czole świadczy o naszym nawróceniu, ale skruszone serce. Bóg nagradza to, co jest szczere i ukryteSłowa Jezusa: „Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” przypominają, że Bóg dostrzega nie…

J 15, 9-17 Miłość Boża jest źródłem naszej radościJezus mówi: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem.” To miłość, która nie jest warunkowa, ale pełna, trwała i wierna. Trwanie w Jego miłości daje prawdziwą radość – nie chwilowe szczęście, ale radość głęboką, której nic nie może odebrać. Największa miłość to dar z siebieJezus zostawia nam przykazanie miłości: „Abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.” A jak On nas umiłował? Oddał życie za swoich przyjaciół. Miłość…

Przestrzeganie przykazań to dopiero początekMłodzieniec z Ewangelii żył zgodnie z Bożym prawem, ale czuł, że to jeszcze nie wszystko. Jezus patrzy na niego z miłością i zaprasza go do czegoś więcej – do pełnego zawierzenia. Bóg nie chce tylko naszych czynów, ale przede wszystkim naszego serca. Przywiązanie do dóbr przeszkadza w pójściu za JezusemNie chodzi tylko o pieniądze, ale o wszystko, co może stać się dla nas bożkiem – bezpieczeństwo, wygodę, ludzkie uznanie. Młodzieniec odszedł…

„Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” Tymi słowami Jezus burzy myślenie Apostołów. Myślenie, które dzieli ludzi na naszych i obcych. Na My i oni. A kto naprawdę jest „nasz”, a kto „obcy” w oczach Boga? Jezus stawia nas dziś wobec tego pytania, które rodzi się w ludzkich sercach. Pytania, takiego naszego codziennego pytania: Kto jest mój? Na kim mogę polegać? Kto jest obcy? Z kim nie wchodzić w relacje?

Faryzeusze pytają: „Czy wolno oddalić żonę?” – czyli czy rozwód jest dozwolony. Odpowiedź Jezusa zaskakuje. Nie mówi: „Tak” lub „Nie”, lecz kieruje ich do Bożego pierwotnego zamysłu.

Jezus zaczyna od prostego obrazu: „Kto poda kubek wody do picia dlatego, że należycie do Chrystusa, nie utraci swojej nagrody”.Czasem wydaje się nam, że tylko wielkie czyny mają wartość, ale Jezus mówi, że nawet najmniejszy gest miłości ma znaczenie w oczach Boga. Nie chodzi o ilość, ale o serce.

Bar "Powązki" (1959). Nieoficjalne meliny mieszczą się w norach i klitkach, rozsianych po okolicznych polach. Oficjalna, uznaną przez świat przestępczy i władze, nazywa się bar "Powązki". W parterowym domku w pobliżu bramy świętej Honoraty, w ciasnej salce z bufetem, znajduje się miejsce nieustającej nigdy "coctail party" z gołdą i bigosem. Kamieniarze i sprzątaczki cmentarne, grabarze i węglarze z pobliskich składów, żebracy i dziewczyny uliczne - to cały świat porozumiewający się "volapukiem"…

Spotkanie warszawskiej grupy Solaris, przy parafii Świętego Karola Boromeusza na Starych Powązkach, skupione było wokół cnoty miłości

Jezus w dzisiejszej Ewangelii uczy swoich uczniów otwartości i pokory wobec działania Boga.

Gdy wejdziemy do kościoła, to po prawej stronie przy bocznym ołtarzu, mamy już nowy zamykany konfesjonał. Większa intymność spowiedzi, rozmowy, spotkania człowieka z człowiekiem, ale przede wszystkim człowieka z Bogiem. Zapraszamy do spowiedzi.

Podczas gdy Jezus mówi o swojej ofierze, uczniowie sprzeczają się o to, kto z nich jest największy. Zamiast pytać o sens krzyża, zajmują się tym, kto będzie miał najwyższą pozycję. To pokazuje ludzką naturę – pragniemy uznania, chcemy być kimś ważnym.

To niezwykle poruszająca scena. Jezus schodzi z góry, gdzie przed chwilą dokonało się Jego przemienienie, i natychmiast spotyka się z ludzkim cierpieniem, z bezsilnością i wątpliwościami. Tutaj widzimy Ewangelię, która dzieje się pomiędzy wiarą a zwątpieniem, pomiędzy mocą a bezradnością.

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół” – to zdanie burzy wszelkie ludzkie schematy. Naturalnie kochamy tych, którzy nas kochają, pomagamy tym, którzy nam dobrze czynią. Ale Jezus wzywa do czegoś większego – do miłości, która nie jest reakcją, lecz postawą serca. Wzywa do Miłość, która pochodzi nie z emocji, ale z wyboru – bo Bóg kocha każdego, nawet tego, kto Go odrzuca.

„Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie.”

Jezus upomina Piotra, bo myślenie czysto ludzkie nie wystarcza, gdy chodzi o Boże dzieła. Piotr chce Mesjasza bez krzyża, zwycięstwo bez cierpienia, miłość bez ofiary. A Jezus mówi jasno: Boża logika jest inna. Wiara to ofiara, miłość to poświęcenie, Mesjasz to krzyż.

Pośród pozytywnych wspomnień, ze szkoły zapewne niewiele osób wymieni naukę gramatyki języka polskiego. Cóż, może nie jest to najbardziej pasjonująca część wiedzy, ale niezbędne i niezwykle ważna dla naszego języka i kultury. Jednym z prekursorów nauczania gramatyki języka polskiego był ojciec Onufry Kopczyński, zwany „ojcem gramatyki polskiej”. Zmarł 14 lutego 1817 roku. Urodził się w roku 1735 w Wielkopolsce jako Andrzej Kopczyński. Kształcił się w kolegiach pijarskich, a wieku 17 lat wstąpił…

Zima na Starych Powązkach

Jezus nie tylko uzdrawia ciało, ale przede wszystkim prowadzi człowieka ku pełnemu nawróceniu – ku nowemu życiu, które wymaga zerwania ze starym.

Lęk przed brakiem, ślepota na obfitość.

Ludzie żądają znaku. "Daj nam znak, a uwierzymy."

„Błogosławieni jesteście…”