Skąd się wziął „Kościół otwarty”? „Erazm z Podhala” i wyidealizowany Kościół elit

„Kiedy Ignacy zaczął czytać tę książkę, zauważył, że im więcej czytał, tym bardziej Boży duch się w nim ochładzał”. O jakiej książce mowa i co wspólnego ma z tzw. „katolicyzmem otwartym” pisze br. Damian Wojciechowski TJ. W drugiej części artykułu pokazuje, jak dojrzewała, rozwijała się i… obumierała idea „Kościoła otwartego” w Polsce w drugiej połowie XX wieku.