Dwie minuty dla Słowa
piątek I tygodnia Wielkiego Postu
z Ewangelii według świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza”.
(Mt 5, 20-26)
W ten drugi już piątek Wielkiego Postu Jezus przestrzega nas przed obłudą w relacjach i przebaczeniu drugiemu człowiekowi. Warto dzisiaj o ile to możliwe, lub w kolejnych dniach wziąć udział we Mszy Świętej i poznać lepiej swoje motywacje i intencje. Kiedy się zbliżamy do Pana Boga, czy to przez modlitwę czy przez pokutę, czy przez post, musimy też zbliżać się do drugiego człowieka. Nie ma dobrych relacji z Bogiem bez dobrych relacji z człowiekiem i odwrotnie. Nie mogę być nieustannnie w stanie wojny w domu, z moimi bliskimi, a chodząc na Mszę stać czy klęczeć sobie grzecznie i udawać pokornego. Nie mogę mówić, że kocham, a w głębi serca żywić nienawiść. Wtedy mój dar dla Boga to pusty dar, moja ofiarnośc to pozory, mój post to tylko pobożna praktyka. Dzisiaj mam za zadanie pojednać się z Bogiem i człowiekiem. Podać rękę Jezusowi i innym moim braciom i siostrom. Wielki Post to czas prostowania relacji i takiego spojrzenia na świat, które będzie i jest spojrzeniem Boga, pełnym miłości i pokoju. Kiedy więc idę na Mszę czy odmawiam jakąkolwiek inną modlitwę muszę się zastanowić czy moje serce jest szczere, czy kogoś nie boli moje postępowanie. Pojednanie i przebaczenie to trudne zadanie, ale jest to zadanie uczniów Jezusa. Jesteś nim dzisiaj?