Długa droga z pastwiska do pałacu. Takich filmów jak „David” bardzo dziś brakuje

Mały chłopiec pokonuje olbrzyma, przewodzi grupie dobrych banitów i wreszcie zostaje królem; w tle piosenki i sympatyczne owieczki – to przepis na film w stylu Disneya. Ostatnio hollywoodzcy giganci nie sięgają raczej po tematykę biblijną. „David” jest miłym wyjątkiem.