
Dwie minuty dla Słowa
czwartek IV tygodnia Wielkiego Postu
(J 5, 17-30)
„Jezus powiedział do Żydów: „Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, świadectwo moje nie byłoby prawdziwe. Jest ktoś inny, kto wydaje świadectwo o Mnie; a wiem, że świadectwo, które o Mnie wydaje, jest prawdziwe. Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wy nie uwierzyliście Temu, którego On posłał. Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie odbieram chwały od ludzi, ale poznałem was, że nie macie w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył ktoś inny we własnym imieniu, to przyjęlibyście go. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? ie sądźcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak wierzyli Mojżeszowi, to i Mnie wierzylibyście. O Mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli”?
(…) nie macie w sobie miłości Boga (…) ” takie mocne słowa dzisiaj Jezus kieruje do ludzi. Znowu wszystko się opiera o miłość czyli sens naszego życia. Jezus wyrzuca żydom niewypełnianie prawa, brak modlitwy i oddawania chwały Bogu. To taki wyrzut wielkopostny dla nas, żebyśmy zastanowili się szczerze czy mamy w sobie miłość, czy mamy w sobie prawdę, czy wreszcie nie odrzucam prawa Boga, aby sobie spokojnie i wygodnie żyć według zasad czysto ludzkich i zasad bez miłości. Wielki Post to czas powrotu do miłości Pana Boga, do tego daru, który On nam daje, i którym sam jest. Wielki Post to czas dawania miłości tym, którzy żyją wokół nas. Zobaczmy jak wielu ludzi obok, nie zna prawa swoim sercem, nie wypełnia prawa miłością, nie kocha Boga, ale siebie, nie widzi nadziei, bo patrzy po ludzku. Wielki Post to również dobry moment na dostrzeżenie jak ważna jest Boża miłość w nas, w naszych myślach, nawróceniu, świętach i oddawaniu życiu. Można życie oddawać bezesensownie. Można stracić wszystko i tego nie widzieć. Mamy w sobie miłość Boga czy tylko ludzkie zabezpieczenie na przyszłość? Mamy w sobie miłość Boga, która jest trudna i wymagająca czy mamy tylko imitacje miłości dla świętego spokoju? Czy kochamy Boga naszą codziennością i naszym nawróceniem? Wielki Post to czas powrotu do Bożej miłości, aby ona była w nas.