To wybór Boży, nie ludzki – mówi Kevin z Indonezji, którego spotykam na Placu Świętego Piotra. Pielgrzymi przyjeżdżający do Rzymu nie przypominają kibiców i nie przejmują się zbytnio giełdą nazwisk – pisze Jakub Jałowiczor, korespondent Opoki na konklawe w Rzymie.