Dwa serca i zbrodnia. A potrzeba było mało, albo tylko jednego…
Pytań zaczynających się od „dlaczego?” jest bardzo wiele. Na wiele z nich wciąż nie mamy odpowiedzi. Najbardziej frapuje jedno z nich: jak to możliwe, że w parafii, której patronuje Najświętsze Serce Pana Jezusa proboszcz zabija człowieka?