Jak wykorzenić rodzinę? Podobnie jak rzepkę – trudno. UE woła więc: „oj, przydałby się ktoś na przyczepkę”

Jednym z moich ulubionych wierszy z okresu dzieciństwa była „Rzepka” Tuwima. Mało kto czyta klasykę literatury dziecięcej, więc przypomnę pokrótce: rzepka zasadzona w ogrodzie trzymała się mocno, trzeba więc było całej rodziny i zwierzyńca, aby ją wyciągnąć. Przypuszczam, że tak właśnie będzie z próbami wykorzenienia rodziny i małżeństwa, które co i rusz podejmuje UE.