Pomoc dla Strefy Gazy nie wystarcza. „Priorytetem jest przeżycie”
„Słychać strzały, wybuchy, często podczas naszych modlitw. Słyszymy również bombardowania, które nie są już tak intensywne jak kiedyś. Niektóre rodziny zaczęły wyjeżdżać” – relacjonuje ks. Gabriel Romanelli, proboszcz katolickiej parafii Świętej Rodziny w Gazie.