Religijne zobojętnienie
Wiara sprowadzona do samego światopoglądu szybko traci swoją żywotność i sens. Religijne zobojętnienie nie zaczyna się bowiem od buntu czy odrzucenia Boga, lecz od cichego zaniedbania modlitwy i wspólnoty, które stopniowo osłabia osobową relację z Chrystusem i prowadzi do duchowej pustki – zwraca uwagę Jacek Salij OP.