Siostra Rachel do dziewcząt i kobiet: do zakonu? Zdecydowanie warto!

Nie wyobrażałam sobie, że może mi być w życiu źle, jeżeli mam za Oblubieńca Jezusa. Przyznam, że nigdy nie miałam ani w czasie formacji, ani później w życiu zakonnym, trudności tego typu, że wątpiłam, że zniechęcałam się – tak o początkach swojego życia zakonnego opowiada s. M. Rachel Lerch, józefitka, pracująca w Allonnes we Francji.