W bydlęcych wagonach odnawiały zakonne śluby. 17 września najczarniejsza z dat w polskich dziejach

Za Uralem deportowane nazaretanki czekała praca ponad siły. Wyrąb lasów, budowa dróg w mrozach sięgających -40°C, głód, choroby i codzienne obcowanie ze śmiercią. Wstawały godzinę przed pobudką, by się modlić. W drodze do pracy szeptały różaniec. 17 września przypomina, że wolność i wiara nie są dane raz na zawsze.