Z USA na Podlasie. „Jezus mnie niesie – jak tę owcę” – mówi Wioletta, pokazując obraz Serca Jezusa z Milejczyc

„Mieszkaliśmy w USA, pracowaliśmy, mieliśmy dom, samochody. Wydawało nam się, że prowadzimy normalne życie, ale tak naprawdę myśleliśmy tylko o sobie” – mówi Opoce pani Wioletta Biesaga. W wypadku zginął jej syn, sama ledwo przeżyła. Dziś mówi o „małych cudach”, za przyczyną Najświętszego Serca Jezusa.